Ten tytuł w najmniejszym stopniu nie oddaje charakteru tego miejsca. Świątynia designu, drewna, ciszy… Tak, to wszystko jest w tym miejscu i czyni je absolutnie wyjątkowym. Poznajcie schronisko Santnerpass we włoskich Dolomitach.
Niewiele jest takich miejsc w Europie, w których obietnica ciszy i piękna jest tak bliska samej definicji. Jednym z nich jest schronisko górskie Santnerpass.
Ten wyjątkowy budynek rozlokował się w sercu Dolomitów w północnych Włoszech. Do położonego na wysokości 2734 m n.p.m. schroniska w paśmie górskim Rosengarten dotrzeć można wyłącznie pieszo. Wędrówka zresztą to nie byle jaka. Potrzeba na nią dwóch lub trzech dni. Docierają tu więc wyjątkowi miłośnicy przyrody, bo teren ten wpisany jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Nie powinna jednak też dziwić obecność miłośników architektury.
Budynek powstał 1956 r. i przez wiele ostatnich lat pozostawał zamknięty. W końcu młode małżeństwo Michel Perathoner i Romina Huber postanowili tchnąć w tę chatę nowe życie. Decyzję o przebudowie podjęli w 2018 r.
Otwarte zeszłego lata schronisko Santnerpass imponuje architekturą i minimalistycznym wyrafinowaniem. Jest też bardzo osobistym budynkiem. Kiedy Michel pracuje w kuchni, Romina obsługuje gości. Sielanka na wysokościach.
Mieszczący 40 łóżek budynek stanowi przykład tradycyjnego alpejskiego rzemiosła z drewnianą konstrukcją i towarzyszącymi jej wykończeniami z ocynkowanej blachy. Wybór materiałów jest nie tylko praktyczny, ale także przemyślany estetycznie. Zaprojektowany tak, aby harmonizował z naturalnym otoczeniem.
Wnętrze schroniska pełne jest słońca i drewna
Wnętrze wykonano w całości z drewna świerkowego, zachowuje surowe piękno materiału. Służy to budowaniu nieco rustykalnej i dyskretnej atmosfery. Modrzew, klon… Tu nikt za bardzo nie chciał odbierać użytym materiałom naturalnego uroku drewna. Projekt opiera się na minimalistycznej prostocie. Zapewniającej funkcjonalność, tworzy przytulną atmosferę dla gości.
Architektoniczną atrakcją jest niewątpliwie rozległa szklana fasada na parterze. Pełniąc funkcję pasywnego systemu ogrzewania słonecznego, oświetla bar i jadalnię naturalnym ciepłem i światłem. Jest też potężną sceną dla okolicznych majestatycznych widoków. Te zresztą można zaliczyć do wyposażenia wnętrza. Definiują je i rozkochują w sobie.